Prowadź swój pług przez kości umarłych

Nowa powieść Tokarczuk promowana jest jako wariacja na temat klasycznego kryminału. Zupełnie nie tak ją odebrałam, chociaż fakt, trup się ściele, i to tajemniczo. No dobra, jest oczywiście pytanie “kto zabił”, a na końcu książki pada na nie odpowiedź. Ale to absolutnie nie jest książka o rozwiązywaniu kryminalnych zagadek (chyba że się jako kryminalną zagadkę potraktuje temat “dlaczego świat jest tak bez sensu urządzony”).  Nie jest to też na szczęście filozoficzna rozprawka – mam wrażenie że Tokarczuk weszła na kolejny pisarski level, nabrała lekkości, zaciera granicę między próbami definiowania świata a fabułą per se, i wychodzi jej to świetnie.

Największym dla mnie walorem była narracja w pierwszej osobie i to, jak sprytnie Tokarczuk łapie widza w świat głównej bohaterki – starszej pani sfiksowanej na punkcie walki z krzywdzeniem i zabijaniem zwierząt. Do tego jako najlepszego narzędzia poznawczego używającej astrologii. Przez cały czas lektury miałam zabawne rozdwojenie jaźni – z jednej strony Janina Duszejko zachowuje się i myśli jak starsza pani z nieszkodliwym szmerglem, którą w naturalnym odruchu traktuje się lekceważąco i  zbywa, a z drugiej strony – tak głęboko wciągnełam się  w jej sposób patrzenia na świat, że zupełnie nie mogłam się oderwać od lektury.   I dodam tylko jedno: świat widziany oczami pani Duszejko wart jest zobaczenia.

Bardzo smakowita i treściwa lektura. With a twist.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s