Lem też człowiek

Recenzja trochę zaległa, bo książkę przeczytałam parę miesięcy temu.

Awantury na tle powszechnego ciążenia” czyta się jednym tchem i z wielką przyjemnością. Syn Stanislawa Lema spisał w nich rodzinne anegdoty, dziecięce wspomnienia, późniejsze odkrycia dotyczące ojca. Wynika z nich, że Lem był nieznośnym domownikiem, a jeśli chodzi o skille socjalne – łagodnym określeniem byłoby słowo ekscentryk, a bardziej odpowiadającym rzeczywistości: abnegat. Nazwijmy rzeczy po imieniu: Lem był po prostu stuprocentowym nerdem. Jak inaczej nazwać faceta, ktory z wycieczki do Berlina Zachodniego przywozi kolejkę elektryczną (a był wtedy po czterdziestce i nie planował potomstwa)? Który konstruuje skomplikowane maszynerie, nie tylko udające kolejkę na Kasprowy, ale też rażące prądem bogu ducha winnych gości na rodzinnych imieninach?
Takich historyjek jest w tej książce mnóstwo. Spoza nich wyłania się jednak obraz czułego i bardzo fajnego ojca i męża. Do tego Tomasz Lem opisuje je lekkim, zwinnym piórem, umie dawkować suspens i celnie puentować opowiastki.
Efekt: wciągajaca lektura, obowiązkowa nie tylko dla miłośników Lema. Bardzo polecam.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s